Jak Kaj...tylko że na koncie 2 koncerty. Jeden lepszy od drugiego. Kortowo (22.10) i Ostróda (6.11). Totalnie ich nie znałam wcześniej. Kumpela mówiła, że są genialni, ale jakoś nie miałam czasu się im przyjrzeć. Aż tu nagle...sruuu...ulubieńcy. Koncert na Korto widziałyśmy trochę "od du*y strony" czyli zza kulis. I patrząc jak się publika bawiła...najlepsze odzwierciedlenie koncertu. W Ostródzie już zapoznane z twórczością zespołu osobiście poczułam się głupio. Czemu? Jako jedna z niewielu nie znałam żandego tekst na pamięć. ale nadrobię.  |