Ulubiona piosenka TSD :)
trudno mi byłoby chyba ustanowić pierwsza trójkę. Każdy kawałek przeżywa swoje apogeum, większe, czy mniejsze od kolejnego. dawno, dawno temu, gdy to jeszcze odbywały się dość kameralne koncerty w Samerze, królowały 4 nieśmiertelne: Ja, Czarodzieje, Ulice i Betonowy Świat.hehe. Teraz kawałek goni kawałek. Jeden lepszy od drugiego. Ultrachemia skupia hity, ale podobno kolejna płyta przygniecie Ultrachemię. Iluż utwrów na niej brakuje. Spodziewam się zawału serca przy odsłuchu kolejnych nagrań. pozytywnie of korsoczko


  PRZEJDŹ NA FORUM