| Wrażenia po koncertach TSD |
| Mój pierwszy i narazie jedyny (nad czym ubolewam) koncert to warszawski klub MEDYK. Jessuuu, co tam się działo... Połączenie gitar z elektrodźwiękami i tekstami Damiana powaliły mnie wtedy i do dziś powalają przy każdym słuchanym kawałku. Zatem na pewno będę z TSD dłuugo i zamierzam 'podkręcać' swoje obecności na koncertach |